Brak pogotowia lękowego

Możliwe jest zaryzykowanie próby uznania zwykłej nerwicy pourazowej za skutek forsownego przełamania ochrony przeciwbodźcowej. Tym samym wróciłaby do swych praw stara, naiwna nauka o szoku, wydająca się przeciwieństwem późniejszej, psychologicznie bardziej wymagającej, która etiologiczne znaczenie przypisuje stracho­wi i zagrożeniu życia, a nie działaniu siły mechanicznej. Przeciwieństwo to jednak nie jest do pogodzenia, a psychoanalityczne ujęcie nerwicy pourazowej nie jest identyczne z najwcześniejszą wersją teorii szoku. Jeśli ta ostatnia upatruje istotę szoku w bezpośrednim uszkodzeniu struktury molekularnej, czy zgoła histologicznej struktury elementów nerwowych, to my usiłujemy zrozumieć jego działanie biorąc za punkt wyjścia przełamanie ochrony przeciwbodźcowej organu psychicznego i wynikające z tego zadania. Także dla nas strach zachowuje swe znaczenie. Jego warunkiem jest brak pogotowia lękowego, do którego należy przeciążenie organów przede wszystkim przyjmujących bodziec. Wskutek tej mniejszej kateksji systemy nie są w stanie związać napływającej ilości pobudzeń; w porównaniu z tymi skutki przełamania ochrony przeciwbodźcowej przedstawiają się o wiele łagodniej. W ten sposób stwierdzamy, że pogotowie lękowe wraz z przeciążeniem systemów przyjmujących bodźce stanowi ostatnią linię ochrony prze­ciwbodźcowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *