Funkcja płci

Rezultat, wyznaczający ostrą granicę między „popędami ego” a popędami seksualnymi, każąc pierwszym dążyć do śmierci, a drugim do kontynuowania życia, pod wieloma względami nie zadowoli na pewno i nas samych. Mogliśmy uwzględnić tylko konserwatywny, czy — lepiej — regresywny charakter popędu, odpowiadający przymusowi powtarzania. Według naszych założeń bowiem, popędy ego wywodzą się z ożywienia nieożywionej materii i dążą do odtworzenia stanu nieożywionego. Natomiast co do popędów seksualnych, rzuca się w oczy fakt, że reprodukują one prymitywne stany istoty żywej, jednakże celem, do którego dążą stosując wszystkie środki, jest zespolenie dwóch różniących się w okreś­lony sposób komórek rozrodczych. Jeśli owo połączenie nie dochodzi do skutku, to komórka zarodkowa obumiera, jak wszystkie inne elementy wielokomórkowego organizmu. Tylko pod tym warunkiem funkcja płciowa może przedłużyć życie i nadać mu pozór nieśmiertelno­ści. W jaki jednak sposób owo ważne wydarzenie powtarza się w procesie rozwoju żywej substancji wskutek rozmnażania płciowego lub wskutek poprzedzającej go filogenetycznie kopulacji dwóch osob­ników u pierwotniaków? Nie umiemy na to odpowiedzieć, i dlatego z ulgą przyjęlibyśmy wiadomość, że cała ta konstrukcja myślowa okazała się mylna. Odpadłoby wówczas przeciwieństwo między popę­dami ego (śmierci) a popędami seksualnymi (życia), a tym samym przymus powtarzania straciłby przypisywane mu znaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *