Skierowanie sadyzmu przeciwko własnemu ego

Jeśli wolno przyjąć założenie, to tym samym zostałby speł­niony postulat, by wskazać przykład — przesuniętego zresztą — po­pędu śmierci. Tyle, że owo ujęcie dalekie jest od wszelkiej poglądowości i sprawia wrażenie zgoła mistyczne. Nasuwa się nam podejrzenie, że gorączkowo szukaliśmy wyjścia z ogromnego kłopotu. Wówczas moglibyśmy powołać się na to, że założenie takie nie jest nowe, że uczyniliśmy je już wcześniej, gdy o kłopotach wcale nie było mowy. Obserwacje kliniczne doprowadziły nas swego czasu do poglądu, że częściowy popęd masochizmu, komplementarny wobec sadyzmu, należy uważać za skierowanie sadyzmu przeciwko własnemu ego. Zwrot popędu od obiektu do ego nie jest zasadniczo niczym innym, jak tylko zwrotem od ego do obiektu, o który chodzi tu od nowa. Masochizm, zwrócenie popędu przeciwko własnemu ego, byłby więc w rzeczywistości powrotem do jednej z wcześniejszych faz, oznacza­łby regresję. Ówczesne przedstawienie masochizmu wymagałoby w jed­nym punkcie poprawienia jako zbyt wyłączne; mianowicie także masochizm mógłby — co usiłowałem zakwestionować — być popędem pierwotnym. Powróćmy jednak do podtrzymujących życie popędów seksualnych. Już z badań nad pierwotniakami dowiedzieliśmy się, że zespolenie dwóch indywiduów bez następującego potem podziału, kopulacja, działa wzmacniająco i odmładzająco na oba indywidua, które po jej dokonaniu ponownie się rozłączają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *